Policyjny pościg i demolka. Angielski kierowca wjechał w… hotel

Fot. Dolnośląska Policja.

Szaleńczy rajd ulicami Karpacza. Policjanci zatrzymali po pościgu kierowcę z Anglii, który wjechał w budynek hotelu. Mężczyzna miał przy sobie środki psychoaktywne. Jak wykazało wstępne badanie, sam też był pod ich wpływem.

W tym artykule przeczytasz:
  • Jak doszło do zatrzymania kierowcy, który wjechał w hotel w Karpaczu.
  • W jakim stanie był w czasie zatrzymania przez policję.
  • Co grozi mu za zniszczenie mienia i próbę ucieczki.

Mundurowi otrzymali zgłoszenie o kierowcy Mazdy, który wjechał w główne wejście jednego z hoteli w Karpaczu. Okazało się, że sprawca uszkodził drzwi budynku, po czym natychmiast odjechał. Jak widać na zdjęciach, nie było to drobne zarysowanie. Policjanci namierzyli sprawcę.

– Na widok mundurowych kierujący zaczął zachowywać się nerwowo, po czym ruszył, uderzył w oznakowany radiowóz i podjął próbę ucieczki. Policjanci natychmiast ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po przejechaniu około 1,5 kilometra mężczyzna został zatrzymany – relacjonuje policja.

Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Wielkiej Brytanii, który zdaniem policjantów był wyraźnie pobudzony. Wstępna weryfikacja narkotesterem potwierdziła, że mężczyzna prawdopodobnie prowadził auto pod wpływem substancji odurzających. W trakcie sprawdzania samochodu funkcjonariusze znaleźli również środki psychoaktywne.

36-latek trafił do aresztu, gdzie czeka na dalsze kroki prawne. Za złamanie przepisów obcokrajowiec stanie przed sądem – grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.

Fot. Dolnośląska Policja.
Fot. Dolnośląska Policja.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.