Szaleńczy rajd ulicami Karpacza. Policjanci zatrzymali po pościgu kierowcę z Anglii, który wjechał w budynek hotelu. Mężczyzna miał przy sobie środki psychoaktywne. Jak wykazało wstępne badanie, sam też był pod ich wpływem.
Mundurowi otrzymali zgłoszenie o kierowcy Mazdy, który wjechał w główne wejście jednego z hoteli w Karpaczu. Okazało się, że sprawca uszkodził drzwi budynku, po czym natychmiast odjechał. Jak widać na zdjęciach, nie było to drobne zarysowanie. Policjanci namierzyli sprawcę.
– Na widok mundurowych kierujący zaczął zachowywać się nerwowo, po czym ruszył, uderzył w oznakowany radiowóz i podjął próbę ucieczki. Policjanci natychmiast ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po przejechaniu około 1,5 kilometra mężczyzna został zatrzymany – relacjonuje policja.
Za kierownicą siedział 36-letni obywatel Wielkiej Brytanii, który zdaniem policjantów był wyraźnie pobudzony. Wstępna weryfikacja narkotesterem potwierdziła, że mężczyzna prawdopodobnie prowadził auto pod wpływem substancji odurzających. W trakcie sprawdzania samochodu funkcjonariusze znaleźli również środki psychoaktywne.
36-latek trafił do aresztu, gdzie czeka na dalsze kroki prawne. Za złamanie przepisów obcokrajowiec stanie przed sądem – grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.




