W czwartkowe popołudnie w Sobótce podczas debaty przedwyborczej spotkali się wszyscy kandydaci i kandydatki ubiegający się o fotel burmistrza. Mieszkańcy mogli na żywo zadawać swoje pytania i poznać podejście pretendujących do władzy do kluczowych spraw gminy. Już w niedzielę 6 września odbędą się tam przedterminowe wybory.
- Jak przebiegała przedwyborcza debata kandydatów na burmistrza Sobótki.
- Jakie kluczowe tematy i wyzwania dotyczące przyszłości gminy poruszyli mieszkańcy.
- Kiedy odbędą się przedterminowe wybory na burmistrza Sobótki i dlaczego zostały zarządzone.
O stanowisko burmistrza Miasta i Gminy Sobótka ubiegają się:
- Magdalena Brodowska (57 lat) – wykształcenie wyższe, bezpartyjna, zgłoszona przez KWW Magdaleny Brodowskiej Łączy Nas Sobótka.
- Iwona Czyż (51 lat) – wykształcenie wyższe, członkini Polskiego Stronnictwa Ludowego, zgłoszona przez KWW Iwony Czyż.
- Radosław Artur Giernat (49 lat) – wykształcenie wyższe, bezpartyjny, zgłoszony przez KWW Alternatywa Sobótka.
- Marcela Katarzyna Hryniak-Bereżnicka (40 lat) – wykształcenie wyższe, bezpartyjna, zgłoszona przez KWW Dla Sobótki.
- Mariusz Jędra (53 lata) – wykształcenie średnie, bezpartyjny, zgłoszony przez KWW MJ Czas Mariusza Jędry.
- Grzegorz Patryk Waksmundzki (31 lat) – wykształcenie średnie, członek Koalicji Obywatelskiej, zgłoszony przez KWW Tu i Teraz. Dla Mieszkańców.
Wybory są konsekwencją kwietniowego referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu poprzedniego burmistrza. Obecnie gminą zarządza komisarz.
Debata rozpoczęła się od krótkich autoprezentacji. Następnie wszyscy kandydaci mierzyli się z tym samym zestawem zagadnień, a w dalszej części spotkania pytania kierowano już do poszczególnych osób. Rozmowa dotyczyła zarówno bieżącego funkcjonowania samorządu, jak i planów na kolejne lata.
– Szanowni Państwo, przede wszystkim apeluję do Was o to, aby w niedzielę pójść na wybory. Niedawne wybory uzupełniające pokazały, jak małe bywa zainteresowanie i jak rzadko bierzemy odpowiedzialność za to, kto nas reprezentuje. Dlatego bardzo proszę: idźmy do urn, dokonując wyboru zgodnego z własnym sumieniem. Sobótka potrzebuje w tej chwili przede wszystkim stabilizacji. Wchodzimy w dynamiczny i wymagający okres, w którym nowy burmistrz natychmiast przejmie stery i zacznie układać przyszłoroczny budżet. Aby te działania odpowiadały Waszym oczekiwaniom, weźcie udział w głosowaniu – apelowała do mieszkańców Iwona Czyż.

W podobnym tonie zo zebranych zwróciła się kolejna kandydatka:
– Frekwencja jest najważniejsza, dlatego bardzo cieszy mnie tak duża obecność mieszkańców na sali i przed ekranami. Przemyślcie Państwo dobrze swoją decyzję, bo przed nami bardzo krótka, zaledwie dwuipółletnia kadencja. Potrzebujemy osoby, która zna ten urząd i od razu wie, jak funkcjonuje, a nie kogoś, kto dopiero będzie się uczył samorządu. Nie mamy czasu na naukę – nad gminą wiszą poważne, pilne zadania, takie jak choćby problem z jakością wody, którym trzeba zająć się natychmiast. Namawiajcie sąsiadów i znajomych do udziału w głosowaniu, bo to nasz obowiązek. Cieszę się, że od czasu referendum mieszkańcy coraz bardziej interesują się gminą i wymagają od swoich przedstawicieli więcej. Mam nadzieję, że to początek nowego rozdziału dla Sobótki – mówiła Marcela Katarzyna Hryniak-Bereżnicka.
Stanowiska w urzędzie i kompetencje
Jednym z ważniejszych tematów było pytanie o przyszłe funkcjonowanie urzędu i dobór kadry kierowniczej. W deklaracjach dominowały konkursy, kompetencje i przejrzyste procedury. Część kandydatów zaznaczała, że nie zamierza od razu obsadzać wszystkich stanowisk, lecz najpierw chce przyjrzeć się obecnej strukturze urzędu.
Magdalena Brodowska złożyła natomiast deklarację dotyczącą jej zastępców w przypadku wygranej:
– Mam ponad 20-letnie doświadczenie w analizowaniu różnego rodzaju umów. Od lat pracuję jako konsultant dużych firm przy inwestycjach budowlanych oraz doradzam mniejszym podmiotom w zakresie finansów i podatków. Dzięki temu w wielu obszarach nie będę potrzebowała korzystać z zewnętrznych usług ekspertów, ponieważ we wstępnym zakresie poradzę sobie sama. Co więcej, do sprawowania urzędu burmistrza nie będzie mi potrzebny zastępca. Stawiam na samowystarczalność i pełną odpowiedzialność za podejmowane decyzje – mówiła Brodowska.
Innym elementem była ocena dotychczasowego doświadczenia zawodowego. Wśród przedstawianych osiągnięć znalazły się m.in. prowadzenie firm, praca w korporacjach, działalność w organizacjach pozarządowych, służba wojskowa, praca weterynaryjna oraz montaż instalacji fotowoltaicznych. Kandydaci zwracali uwagę przede wszystkim na doświadczenie w zarządzaniu, umiejętność działania w stresujących sytuacjach i niezależność.

Radosław Giernat podczas dyskusji kandydat wskazywał na swoje doświadczenie zarządcze i niezależność, opowiadając się za racjonalnym dysponowaniem finansami. Zwrócił też uwagę na trudną specyfikę nadchodzącej kadencji oraz odpowiedzialność, jaka spoczywa na głosujących.
– Przed Wami bardzo trudny wybór, ponieważ na karcie do głosowania znajdziecie Państwo pełen wachlarz osób: od kobiet po mężczyzn, z różnym wykształceniem i odmiennym doświadczeniem w samorządzie czy biznesie. To Państwo zadecydują, kto obejmie to stanowisko na najbliższe dwa lata. Trzeba powiedzieć wprost: to nie będzie kadencja cudów ani składania nierealnych obietnic. Czeka nas ogromna, ciężka praca i uporządkowanie wielu spraw. Zachęcam do przeanalizowania programów i oddania głosu w zgodzie z własnymi przekonaniami – podkreślał Giernat.
Z kolei Mariusz Jędra podkreślał swoje przygotowanie do pracy pod presją stresu, powołując się m.in. na służbę wojskową i sportową determinację. Zaznaczał też, że burmistrz musi być aktywny poza urzędem, budować relacje i brać pełną odpowiedzialność za mieszkańców.
– Burmistrz musi być osobą reprezentacyjną, obecną tam, gdzie zapadają decyzje – w kuluarach, u Marszałka czy Starosty, z którymi świetnie współpracuję. Jako olimpijczyk i były żołnierz mam w sobie ogromną determinację, a życie nauczyło mnie organizacji oraz brania odpowiedzialności za ludzi. Nie wstydzę się swojego munduru ani dresu reprezentacyjnego i nie muszę udawać kogoś innego na potrzeby kampanii. Jeżeli zostanę burmistrzem, moje drzwi będą dla Państwa zawsze otwarte – jestem blisko mieszkańców, odwiedzam każdą wieś po kilka razy. Chcę wziąć odpowiedzialność za Was, Wasze rodziny i naszą małą ojczyznę. Proszę o przemyślany głos na osobę, która kieruje się sercem i mocnym kręgosłupem – mówił Mariusz Jędra.
Grzegorz Waksmundzki w trakcie debaty między innymi akcentował konieczność aktywnego pozyskiwania funduszy zewnętrznych oraz znaczenie dotychczasowej pracy na rzecz lokalnej społeczności. W podsumowaniu wskazał swoje konkretne dokonania i zadeklarował gotowość do współpracy ponad podziałami politycznymi.
– Skorzystaliśmy z instrumentu demokracji, jakim było referendum, i odwołaliśmy poprzedniego włodarza – teraz naszym obowiązkiem jest licznie pójść na wybory i wybrać nowego burmistrza. Chciałbym przypomnieć nie tylko o obietnicach, ale o tym, co już realnie udało mi się dla naszej gminy zrobić. Są to namacalne efekty: dziesiątki milionów złotych na infrastrukturę drogową oraz doświetlenie przejść dla pieszych przy szkołach. Wybory samorządowe to głosowanie na konkretną osobę i jej skuteczność, a ja przez lata wypracowałem kontakty, które pozwolą pozyskać kolejne środki zewnętrzne. Potrafię współpracować z każdym, niezależnie od jego sympatii politycznych, skupiając się wyłącznie na rozwiązywaniu problemów mieszkańców – zapewniał Waksmundzki.

Finanse gminy, polityka społeczna i opieka
Część dyskusji zajęły finanse samorządu. Kandydaci wskazywali na konieczność ostrożnego zarządzania budżetem, unikania zbędnego zadłużania oraz jasnego określenia priorytetów wydatkowych. Wśród przedsięwzięć, które w razie konieczności można byłoby ograniczyć lub odłożyć, wymieniano niektóre inwestycje turystyczne i mniej pilne projekty kulturalne. Za najważniejsze uznawano natomiast bezpieczeństwo oraz podstawową infrastrukturę – drogi, kanalizację i oświetlenie. Podkreślano również znaczenie współpracy z radą gminy przy podejmowaniu decyzji budżetowych.
Osobnym zagadnieniem była możliwość przekształcania działek rolnych na budowlane. W tym kontekście wskazywano na brak planu ogólnego oraz problemy związane z reformą planistyczną. Jednocześnie część obszaru gminy objęta jest obowiązującymi miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Zwracano uwagę, że przyszłe decyzje muszą uwzględniać obowiązujące przepisy, a także specyfikę poszczególnych części gminy.
Nie zabrakło również rozmowy o zewnętrznych źródłach finansowania. Wśród potencjalnych programów i obszarów wsparcia wymieniano retencję wody, odnowę wsi, termomodernizację, infrastrukturę sportową, cyfryzację, obronę cywilną oraz fundusze związane z bezpieczeństwem i sytuacjami kryzysowymi. Przy ograniczonych możliwościach własnego budżetu pozyskiwanie środków zewnętrznych wskazywano jako jeden z kluczowych elementów przyszłego zarządzania gminą.
Wśród tematów społecznych znalazły się potrzeby osób z niepełnosprawnościami, rodzin z chorymi dziećmi i seniorów, a także możliwość utworzenia dziennego domu opieki. Wskazywano na współpracę z organizacjami pozarządowymi, centra usług społecznych i pozyskiwanie środków zewnętrznych, ponieważ samodzielne sfinansowanie takiej placówki przez gminę byłoby dużym obciążeniem. Rozmawiano również o problemie bezdomnych zwierząt – jako rozwiązania wymieniano m.in. czipowanie, sterylizację, edukację oraz współpracę z innymi samorządami.

