Od lat przemierza świat, tworząc dokumenty, które inspirują, poruszają i zdobywają uznanie na najważniejszych międzynarodowych festiwalach. W najnowszym wywiadzie „Wrocławskich Faktów” rozmawiamy z Danielem Stanisławskim – dolnośląskim filmowcem, którego pasja i talent podbijają serca widzów na całym świecie.
„Robiąc to, co kochasz, nie przepracujesz ani jednego dnia w życiu” – tak swoją pasję do produkcji filmowej w jednym zdaniu opisuje Daniel Stanisławski. Swoją karierę rozpoczął we Wrocławiu, gdzie ukończył szkołę filmową i od lat pracuje jako operator telewizyjny. Choć z powodzeniem mógłby rozwijać się lokalnie, swoje ambicje kieruje znacznie dalej. Od lat podróżuje po świecie, realizując dokumenty często inspirowane kultowymi hollywoodzkimi filmami i muzyką.
To właśnie w Stanach Zjednoczonych powstał jego głośny dokument „The Spirit of Beaufort”, który zdobył uznanie zarówno publiczności, jak i jurorów na międzynarodowych festiwalach filmowych. Produkcja opowiada o mieszkańcach Beaufort w Południowej Karolinie, którzy w latach 90. brali udział w tworzeniu kultowego „Forrest Gumpa”.

Daniel dociera do producentów hollywoodzkiego hitu, odwiedza kultowe miejsca, w których realizowano zdjęcia, a także rozmawia ze statystami, epizodystami i mieszkańcami miasta. To oni wspominają produkcję filmu, dzieląc się wyjątkowymi historiami o tym, jak powstanie kultowej produkcji wpłynęło na życie miasteczka i lokalnej społeczności. „The Spirit of Beaufort” miał swoją światową premierę 24 lutego 2024 roku na Beaufort International Film Festival w Stanach Zjednoczonych.
– Jako Europejczyk zafascynowany Stanami Zjednoczonymi chciałem dokładnie „zbadać z kamerą” życie amerykańskiego miasta i jego społeczności. Mogłem poznać ludzi, ich styl życia, wziąć udział w Festiwalu Krewetek w Beaufort, popłynąć łodzią krewetkową, przespacerować się ulicami miasta i odwiedzić historyczne miejsca filmowe. A na koniec spróbować słynnej czekoladki z Chocolate Tree, bo „życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, na co trafisz”. Jako niezależny twórca filmowy zakochany w „Forrest Gumpie” chciałem podarować coś z serca i pasji – piękną pamiątkę dla mieszkańców oraz ciekawostkę dla fanów filmu na całym świecie – mówi Daniel Stanisławski.
Kiedy pracuje z kamerą, staje się nie tylko uważnym obserwatorem, ale i współuczestnikiem ludzkich historii. Czasem są to spotkania przypadkowe, czasem efekt długich przygotowań – zawsze jednak szczere, pełne emocji i autentyczności.
W ekskluzywnej rozmowie dla „Wrocławskich Faktów” opowiada o kulisach realizacji swoich dokumentów, największych wyzwaniach, z jakimi przyszło mu się mierzyć, oraz o najnowszych produkcjach. Jedna z nich, „Dźwięki Nowego Jorku”, zdobyła w tym miesiącu nagrodę za najlepsze zdjęcia na festiwalu Halina Hutchins Cinematography Awards w Nowym Jorku.


