Poseł Paweł Hreniak ostrzega, że działania obecnego rządu Donalda Tuska w sektorze ochrony zdrowia mogą prowadzić do prywatyzacji szpitali, w tym tych we Wrocławiu i okolicach. Zdaniem parlamentarzysty, cięcia budżetowe i kontrowersyjne reformy to preludium do przekazania placówek publicznych w ręce prywatne. Polityk apeluje o zgłaszanie przypadków odwoływanych zabiegów, by wywrzeć presję na rząd i zapewnić stabilne finansowanie.
W tym artykule przeczytasz:
- Dlaczego zdaniem posła Pawła Hreniaka szpitale we Wrocławiu mogą zostać sprywatyzowane.
- Jakie problemy finansowe grożą NFZ w 2026 roku i co to oznacza dla pacjentów.
- Co oznacza propozycja przyjmowania ciężarnych kobiet na SOR-ach we Wrocławiu.
Obawy posła Hreniaka: powrót do scenariusza sprzed 2015 roku.
Zdaniem posła Pawła Hreniaka, obserwowane zmiany w polityce zdrowotnej rządu Donalda Tuska niosą ryzyko prywatyzacji szpitali publicznych. Parlamentarzysta Wrocław, wskazuje na powtarzające się wzorce z okresu przed 2015 rokiem, kiedy to podobne cięcia doprowadziły do kryzysu w sektorze. ”
– Obserwując to, co dziś robi w obszarze ochrony zdrowia rząd Donalda Tuska i #koalicja13grudnia, nie mam żadnych wątpliwości: ma to doprowadzić do prywatyzacji szpitali – podkreśla Hreniak w swoim apelu.
Polityk wzywa obywateli do wspólnej akcji.
– Bardzo proszę o przesyłanie do mnie informacji o odwoływanych lub przekładanych zabiegach. Tylko wspólna presja pozwoli wpłynąć na decyzję rządu i zapewnić odpowiednie finansowanie służby zdrowia – dodaje polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Deficyt w NFZ: 24 miliardy złotych luki w 2026 roku
Jednym z kluczowych argumentów posła jest prognozowany deficyt budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia. Według szacunków, w 2026 roku w kasie funduszu może brakować około 24 miliardów złotych. Konsekwencje takiego stanu rzeczy mogą być dramatyczne dla pacjentów – już w lipcu przyszłego roku mogą pojawić się problemy z realizacją planowanych zabiegów, co oznaczałoby dłuższe kolejki, odwoływanie operacji i pogorszenie dostępu do opieki medycznej. W kontekście Wrocławia, gdzie szpitale takie jak Uniwersytecki Szpital Kliniczny czy Wojewódzki Szpital Specjalistyczny borykają się z obciążeniem, taki deficyt mógłby sparaliżować lokalny system zdrowia, prowadząc do kryzysu w opiece nad chorymi i pacjentami wymagającymi pilnej interwencji.
Kontrowersyjne reformy: cytat posła o cięciach i wsparciu dla prywatnych placówek
Poseł Hreniak krytykuje konkretne decyzje ministerstwa zdrowia, wskazując na ich dyskryminacyjny charakter wobec sektora publicznego.
– Proponuje się, by kobiety ciężarne były przyjmowane na SOR-ach zamiast na oddziałach położniczych, wstrzymuje się inwestycje w onkologię, a wspiera się prywatne jednostki lecznicze w ramach KPO – stwierdził Paweł Hreniak.
Te słowa podkreślają, według posła, celowe osłabianie szpitali publicznych na rzecz prywatnych podmiotów. Minister zdrowia Izabela Leszczyna potwierdziła wcześniej, że około 30% szpitali w Polsce jest „nadmiarowych”, co budzi obawy o likwidację lub przekształcenie placówek. W Wrocławiu, gdzie onkologia jest kluczowa dla regionu, wstrzymanie inwestycji mogłoby oznaczać dłuższy czas oczekiwania na leczenie raka, co eksperci oceniają jako zagrożenie dla życia pacjentów.
Apel o działanie: co dalej z wrocławską ochroną zdrowia?
W obliczu tych zagrożeń poseł Hreniak wzywa do solidarności społecznej, szczególnie w regionach takich jak Dolny Śląsk. Czy prognozy o prywatyzacji się sprawdzą? Rząd zaprzecza intencjom komercjalizacji, argumentując reformy potrzebą optymalizacji wydatków. Jednak rosnące napięcia w szpitalach – od Wrocławia po resztę kraju – sugerują, że debata nad finansowaniem NFZ nabierze tempa w najbliższych miesiącach. Mieszkańcy Wrocławia, zgłaszając incydenty z odwoływanymi zabiegami, mogą stać się kluczowym głosem w tej walce o publiczną służbę zdrowia.


