Wrocław, jedno z największych miast Polski, nie jest w pełni przygotowane na ewentualny atak lotniczy. Trwające prace inwentaryzacyjne i weryfikacyjne istniejących budowli ochronnych ujawniają ich zły stan techniczny i potrzebę modernizacji. Na Dolnym Śląsku sytuacja jest podobna – region aktywnie uczestniczy w rządowym programie odbudowy infrastruktury ochronnej, ale wiele obiektów wymaga remontów.
W tym artykule przeczytasz:
- O liczbie i stanie technicznym schronów oraz miejsc doraźnego schronienia we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku
- O planach remontowych, szacunkowych kosztach i kontrolach obiektów ochronnych
- Jakie jest wsparcie finansowe z rządu i ocenie gotowości regionu na zagrożenia
Liczba i rodzaje budowli ochronnych
We Wrocławiu zidentyfikowano około 320 byłych budowli ochronnych, które obecnie są weryfikowane pod kątem przydatności zgodnie z nową ustawą. Miasto uwzględnia także 265 garaży pod budynkami mieszkalnymi, 18 wielkopowierzchniowych parkingów podziemnych oraz 47 tuneli i przejść podziemnych jako potencjalne miejsca doraźnego schronienia. Wszystkie obiekty czekają na ocenę przydatności ochronnej.
Na Dolnym Śląsku od wiosny 2025 r. powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego przy wsparciu Państwowej Straży Pożarnej skontrolowali blisko 80 obiektów, co stanowi ponad połowę zgłoszonych do weryfikacji w regionie. Kontrole obejmują dawne budowle ochronne oraz potencjalne miejsca schronienia, jak piwnice czy parkingi podziemne. W skali kraju sprawdzono ponad 2 tys. z 4 tys. obiektów, z czego ponad tysiąc uznano za przydatne.
– W latach 1951–1990 we Wrocławiu wybudowano około 450 budowli ochronnych. Część z nich zburzono po zmianach systemowych, a inwentaryzacje z lat 70. i 80. XX wieku zawierają rozbieżności z powodu ręcznego przepisywania danych. W 2010 r. z ewidencji usunięto szczeliny przeciwlotnicze, które często są zasypane, zamurowane lub służą jako śmietniska. Ekspert krytykuje wykorzystywanie garaży i przejść podziemnych jako schronów, wskazując, że nie zapewniają one odpowiedniej ochrony w warunkach wojennych – podkreśla Stanisław Kolouszek, wykładowca akademicki i założyciel Wrocławskiego Stowarzyszenia Fortyfikacyjnego.

Stan techniczny i planowane remonty
Budowle ochronne we Wrocławiu są w złym lub bardzo złym stanie i wymagają remontów oraz modernizacji. Szczegółowe plany powstaną po zakończeniu weryfikacji i przygotowaniu dokumentacji technicznej. Na Dolnym Śląsku kontrole wykazały zróżnicowany stan obiektów – wiele wymaga doposażenia w wentylację, instalacje elektryczne, szczelne drzwi czy oznakowanie dróg ewakuacyjnych. Z każdej kontroli powstaje protokół z zaleceniami dla zarządców.
Kolouszek wskazuje, że przez 35 lat brakowało zainteresowania tymi obiektami, co doprowadziło do ich degradacji. Podnosi kwestie rozhermetyzowania schronów podczas termomodernizacji, zasypywania wyjść awaryjnych i braku sprawdzania urządzeń filtrowentylacyjnych. Sugeruje, że wykorzystanie sprzętu z czasów PRL mogłoby obniżyć koszty napraw.
Koszty remontów i budowy nowych obiektów
– Koszty remontów we Wrocławiu są w trakcie szacowania. Budowa nowego schronu dla 100 osób to koszt prawie 5 mln zł, a dla 1000 osób – nawet 35 mln zł z pełnym wyposażeniem. Liczba potrzebnych schronów zostanie określona po weryfikacji – dodaje Joanna Bisiecka-Szymczak z urzędu miejskiego Wrocławia.
Na Dolnym Śląsku w ramach rządowego programu na 2025 r. przeznaczono 357 mln zł, z czego ponad 275 mln zł na modernizacje i budowę nowych miejsc doraźnego schronienia. Podpisano 190 umów z samorządami na 28 mln zł. Docelowo miejsca ochronne mają być gotowe dla 50% mieszkańców miast i 25% mieszkańców wsi. Pełną weryfikację przeszło 75 obiektów, kolejne są dostosowywane.
Kolouszek uważa, że dedykowany sztab mógłby szybko przygotować miejsca dla kilku tysięcy osób, wykorzystując metody gospodarcze.

Kontrole i nadzór nad obiektami
We Wrocławiu stan techniczny kontrolują specjaliści z PSP i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego poprzez wizje lokalne i ocenę zgodności z przepisami. Kontrole wykazały potrzebę dodatkowych ekspertyz wytrzymałości konstrukcji.
– Na Dolnym Śląsku kontrole prowadzą inspektorzy PiNB przy wsparciu PSP, a Dolnośląski Urząd Wojewódzki koordynuje działania i finansowanie. Region prowadzi także kampanie edukacyjne, jak „Poradnik Bezpieczeństwa” czy „Bezpieczna Polska – zapytaj ekspertów”, i jest jednym z najsprawniej wdrażających program ochrony ludności – informuje Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy Wojewody Dolnośląskiego.
Wsparcie finansowe i ocena przygotowania
Wrocław może liczyć na do 100% dofinansowania remontów i budowy z programów takich jak Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności czy OLiOC. Miasto otrzymało ok. 10 mln zł zamiast planowanych 30 mln zł, co ogranicza inwestycje wymagające przetargów. Środki trafiają głównie na przeglądy, inwentaryzacje i sprzęt dla Centrum Zarządzania Kryzysowego. Trwają przygotowania do ekspertyz za ponad 600 tys. zł.
Miasto nie jest w pełni gotowe na zagrożenia. Mieszkańcy mogą korzystać z aplikacji „SCHRONY” PSP do wyszukiwania miejsc schronienia. Kolouszek podkreśla brak publicznych ukryć i stanowisk dowodzenia Obrony Cywilnej. Dawne umocnione stanowiska w okolicy Wrocławia, wyposażone w łączność specjalną, zostały zdegradowane – jedno jest prywatne, drugie służy jako magazyn. Ekspert ostrzega, że bez takich obiektów skuteczna koordynacja akcji ratunkowych w warunkach wojennych jest niemożliwa.

