Czy do CPK – Portu Polska Dolnoślązacy najłatwiej dojadą autobusami?

Fot. Polbus-PKS.

Skrócenie czasu przejazdu z Wrocławia do Warszawy nawet do około 90 minut po uruchomieniu linii „Y” Kolei Dużych Prędkości to najbardziej medialny element projektu CPK, dziś funkcjonującego pod nazwą Port Polska. Jednak o realnym sukcesie inwestycji zdecyduje nie tylko szybka kolej. Kluczem może być także to, czy mieszkańcy Dolnego Śląska sprawnie dotrą do nowych stacji oraz lotniska autobusami.

W tym artykule przeczytasz:
  • Co ma być osią systemu Kolei Dużych Prędkości docierających do CPK.
  • Jak z Dolnego Śląska będzie można dojechać do Centralnego Portu Komunikacyjnego.
  • Dlaczego tak ważny jest ostatni odcinek dojazdu między CPK a Wrocławiem.
Szybka kolej jako kręgosłup systemu

Port Polska zakłada budowę około dwóch tysięcy kilometrów nowych linii dużych prędkości oraz modernizację blisko czterech tysięcy kilometrów istniejących tras. Osią systemu stanie się linia „Y”, która połączy Warszawę, nowe lotnisko i Łódź z Wrocławiem oraz Poznaniem. Dzięki temu szybka kolej stworzy zupełnie nowy układ transportowy w kraju.

Jednocześnie sama infrastruktura torowa nie zapewni pełnej dostępności. Dolny Śląsk, jako szósty największy region w Polsce, obejmuje niemal 20 tysięcy kilometrów kwadratowych o zróżnicowanej strukturze osadniczej.

Część gmin wciąż nie ma dostępu do kolei, a nowe linie KDP nie obejmą wszystkich miejscowości. Dlatego zdaniem części ekspertów, to autobusy przejmą kluczową rolę. Bo dowiozą pasażerów na ostatnim odcinku i uzupełnią transport regionalny.

Europejskie wzorce: integracja zamiast konkurencji

Doświadczenia europejskich hubów pokazują, że multimodalność przesądza o powodzeniu szybkiej kolei. Na stacjach takich jak Lille Europe czy Lyon Part-Dieu szybka kolej funkcjonuje w ścisłej integracji z transportem miejskim i regionalnym. W Lille pasażerowie korzystają z siedmiu linii autobusowych przy stacji Lille Europe oraz dwunastu kolejnych przy pobliskiej Lille Flandres. W Lyonie kilkanaście linii autobusowych rozwozi podróżnych po całym regionie.

Z kolei w Rotterdam Centraal autobusy zatrzymują się bezpośrednio przy wejściach do stacji, a organizacja ruchu zapewnia płynne i szybkie przesiadki. Wszystkie te przykłady łączy jedno: transport autobusowy stanowi standardowy element systemu szybkiej kolei, a nie jego dodatek.

Port Polska jako zintegrowany węzeł

Podobne założenia przyjęto w projekcie Port Polska. Lotnisko, stacja Kolei Dużych Prędkości oraz terminal autobusowy mają działać jako jeden organizm. Bezpośrednie połączenie dworca autobusowego z kolejowym oraz poczekalnia dla pasażerów autobusów dalekobieżnych w budynku dworca zapewnią komfortowe warunki podróży niezależnie od pogody.

Tak zaprojektowany hub umożliwi intuicyjne przesiadki i zwiększy zasięg oddziaływania lotniska na cały kraj. Co więcej, modułowa rozbudowa infrastruktury autobusowej pozwoli reagować na rosnący ruch pasażerski.

– W krajach, które rozwijają szybkie koleje od lat, system działa dobrze tylko wtedy, gdy wszystkie środki transportu są ze sobą naprawdę zintegrowane. Port Polska nie będzie zwykłym lotniskiem, ale dużym węzłem przesiadkowym, do którego Dolny Śląsk zbliży się dzięki szybkim połączeniom kolejowym. Jednak nawet najlepsza linia KDP nie wystarczy, jeśli pasażer po prostu nie będzie miał jak dotrzeć do stacji z własnej miejscowości – mówi Jerzy Michalak, prezes spółki Polbus-PKS, jednego z największych dolnośląskich przewoźników autobusowych.

Znaczenie integracji potwierdzają badania Polling Europe. 83 procent mieszkańców UE uważa, że połączenia transportowe wymagają poprawy, 77 procent deklaruje gotowość wyboru szybkiej kolei zamiast samolotu przy odpowiedniej infrastrukturze, a 79 procent popiera dalsze inwestycje w KDP.

– W wielu gminach to autobusy będą decydować o tym, czy mieszkańcy realnie skorzystają z Portu Polska. Dla pasażera liczy się jedno: żeby całą podróż mógł zaplanować w sposób przewidywalny, od autobusu w swojej miejscowości, przez przesiadkę na pociąg, aż po dotarcie do lotniska. To wymaga wspólnych standardów danych, jednej, spójnej informacji o podróży, a docelowo także jednego, wspólnego biletu na autobus i kolej. Bez tego ani regionalna komunikacja, ani szybka kolej nie zadziałają tak, jak powinny – uzupełnia Jerzy Michalak.

Wrocław i „ostatnia mila”

Modernizacja węzła wrocławskiego ma zwiększyć przepustowość i usprawnić przesiadki między tramwajami, autobusami i koleją. Wrocław już dziś dysponuje atutem, którego brakuje wielu miastom – dworzec autobusowy sąsiaduje bezpośrednio z kolejowym, co tworzy naturalny hub dla całego regionu.

Planowana trasa tramwajowa wraz z nowym węzłem przesiadkowym przy ul. Suchej ma dodatkowo odciążyć centrum i ułatwić szybkie przesiadki. Przy sprawnej organizacji ruchu oba dworce mogą stać się głównym punktem dystrybucji pasażerów na Dolnym Śląsku – zarówno w kierunku Portu Polska, jak i miast regionu.

O ile odbudowa połączeń kolejowych wymaga czasu i dużych nakładów finansowych, o tyle rozwój regionalnej siatki autobusowej może postępować szybciej i elastyczniej. Warunkiem pozostaje jednak aktywne wsparcie samorządów.

Jeśli władze regionu odpowiednio wcześnie włączą transport autobusowy w system Kolei Dużych Prędkości, mieszkańcy szybciej odczują korzyści z nowej infrastruktury. W przeciwnym razie potencjał szybkiej kolei pozostanie ograniczony. To właśnie sprawna, dobrze skoordynowana komunikacja autobusowa zdecyduje, kto realnie skorzysta z nowej ery mobilności.

Fot. Polbus-PKS.
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.