Chcieli kupić energetyki, podrobili rządową aplikację

Fot. Pexels.

Trzech nieletnich mieszkańców Głogowa postanowiło obejść zakaz kupowania napojów energetycznych przy pomocy sfałszowanej aplikacji mObywatel. Ich sprytny plan legł w gruzach, gdy czujny sprzedawca przejrzał cyfrowe podróbki i wezwał policję. Zamiast napojów gazowanych, nastolatkowie zyskali sprawę w sądzie rodzinnym i poważne kłopoty.

Trzej młodzi klienci chcieli zaopatrzyć się w napoje energetyczne, jednak z uwagi na ich młody wygląd, ekspedient poprosił o okazanie dokumentu tożsamości. Nastolatkowie bez wahania wyciągnęli smartfony, prezentując ekrany z cyfrowymi dowodami osobistymi. Aplikacja do złudzenia przypominała rządowy program mObywatel, jednak czujność pracownika handlu nie została uśpiona. Nabrał on podejrzeń co do autentyczności dokumentów i natychmiast zaalarmował mundurowych.

Skierowany na miejsce patrol policji szybko potwierdził, że zaprezentowane dowody to fałszywki. Chłopcy użyli zewnętrznego programu, w który wkleili własne zdjęcia, ale wpisali nieprawdziwe daty urodzenia, by sztucznie zawyżyć swój wiek.

Za podrabianie i używanie fałszywych dokumentów jako autentycznych grozi nawet do 5 lat więzienia – w tym przypadku o losie nieletnich zadecyduje sąd rodzinny.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.