Chcą zmiany, by nie dopłacać za spóźnienia pojazdów MPK Wrocław

Fot. MPK Wrocław.

Klub Radnych Naprawmy Przyszłość złożył projekt uchwały ws. zmiany zasad obowiązywania biletów czasowych we wrocławskiej komunikacji miejskiej. Kluczowy zapis przewiduje, że bilet czasowy będzie ważny zgodnie z czasem przejazdu wynikającym z rozkładu jazdy, a nie wyłącznie z upływem minut od skasowania.

[wfskort]

Wrocławski radny Jakub Nowotarski  przekonuje, że bilety czasowe w MPK powinny obowiązywać zgodnie z rozkładem.
Będą zmiany w biletach? Jest projekt: pasażer ma nie dopłacać
– Idziecie na przystanek, sprawdzacie czas dojazdu na apce i pokazuje, że do celu macie 15 minut. Ale czy bilet 15-minutowy to dobry wybór? Co jeśli tramwaj się spóźni (być może komuś z was się kiedyś zdarzyło?) i akurat na końcu wpadną kontrolerzy biletów? No własnie, to może już lepiej zapłacić więcej i kupić 30-minutowy. Tylko właściwie dlaczego mamy dopłacać za potencjalne spóźnienia MPK? To bez sensu! – przekonywał niedawno w mediach społecznościowych radny.
Fot. Facebook/Jakub Nowotarski.
Dlatego jego klub we wrocławskiej radzie miejskiej złożył projekt uchwały w tej sprawie. Kluczowy zapis przewiduje, że „bilety czasowe zachowują ważność zgodnie z czasem podróży mającym odzwierciedlenie w rozkładzie jazdy”.
W  praktyce chodzi o sytuację, w której pasażer wsiada do pojazdu zgodnie z rozkładem i ma bilet obejmujący planowany czas przejazdu, ale autobus albo tramwaj dojeżdża później z powodu opóźnienia. Według projektu w takiej sytuacji nie trzeba byłoby kasować kolejnego biletu.

W uzasadnieniu autorzy projektu piszą wprost, że obecny system sprawia, iż skutki opóźnień są przerzucane na pasażerów. Autorzy dodają, że propozycja nie wywraca taryfy, a jedynie doprecyzowuje sposób interpretacji ważności biletów czasowych.

Radni z klubu Naprawmy Przyszłość przekonują też, że zmiana ma poprawić przewidywalność systemu i ograniczyć sytuacje konfliktowe przy kontrolach.

Spóźniony tramwaj, ważny bilet? Miasto odpowiada

Miasto już wcześniej odniosło się do tej sprawy w odpowiedzi na interpelację radnego Jakuba Nowotarskiego. Magistrat przypomniał w nim, że dziś bilety czasowe obowiązują przez określony czas liczony od momentu skasowania. Niezależnie od czasu przejazdu wskazanego w rozkładzie. Podkreślono też, że taki model ma zapewniać jednolite, czytelne i obiektywne zasady dla wszystkich pasażerów.

W odpowiedzi na interpelację magistrat zaznaczył również, że bilety czasowe z założenia nie są powiązane z czasem rozkładowym, lecz z możliwością przesiadania się i korzystania z różnych linii.

Urząd zwrócił przy tym uwagę, że rozkład jazdy pokazuje czas planowany, a w praktyce przejazd zależy między innymi od warunków drogowych, natężenia ruchu i zdarzeń losowych. Jednocześnie przypomniał, że obecne przepisy już przewidują wyjątki. Bilet 15-, 30-, 60- i 90-minutowy zachowuje ważność w sytuacjach awaryjnych, takich jak awaria pojazdu, wypadek komunikacyjny czy brak zasilania. Jest tak w ciągu 30 minut od wystąpienia tych okoliczności.

Samo miasto nie zamyka dziś drogi do korekty przepisów. W odpowiedzi na interpelację magistrat napisał, że „analizujemy różne warianty funkcjonowania zasad biletowych w systemie komunikacji zbiorowej we Wrocławiu oraz możliwości ich skorygowania”

– W chwili obecnej nie zidentyfikowano czynników, które stoją na przeszkodzie, by procedować potencjalne zmiany w istniejących przepisach – przekonuje w odpowiedzi na interpelację radnego wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.

Projektem uchwały zajmą się radni na najbliższej sesji zaplanowanej na czwartek, 19 marca.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.