Nielegalne graffiti, bohomazy i hasła szerzące nienawiść coraz częściej pojawiają się w przestrzeni publicznej. Szpecą miasto, niszczą elewacje budynków, latarnie czy przystanki, a ich usuwanie wiąże się z realnymi kosztami, które ostatecznie ponosimy wszyscy — z budżetu miasta, czyli z kieszeni mieszkańców. Tylko ostatniej nocy zatrzymano pięć osób przyłapanych na nielegalnym rozklejaniu plakatów i malowaniu graffiti. Wrocław od lat konsekwentnie podejmuje działania mające na celu ochronę i estetykę wspólnej przestrzeni.
W tym artykule przeczytasz:
- Jak Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu walczy z wandalami.
- Jakie działania przeciw aktom wandalizmu wdraża Straż Miejska Wrocławia.
- Czym jest program Picasso 2.0. w MPK Wrocław.
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta regularnie prowadzi działania związane z oczyszczaniem miejskiej infrastruktury. Ostatnia akcja czyszczenia latarni kosztowała około 12 tysięcy złotych. Znacznie większe wydatki ponoszone są w związku z usuwaniem graffiti z elewacji Arkad przy ulicy Świdnickiej — koszt tych prac przekracza 300 tysięcy złotych i w całości pokrywany jest z budżetu miasta.
– Wrocław jest przestrzenią wspólną, należącą do wszystkich mieszkańców. Dbając o nią, chronimy nasze dobro wspólne. Niestety, akty wandalizmu powodują realne straty, również o charakterze finansowym. Koszty napraw i usuwania szkód ponoszone są z budżetu miasta, a więc z pieniędzy jego mieszkańców. W związku z tym niezwykle istotne jest, aby każdy reagował na wszelkie przejawy niszczenia tego, co wspólnie budujemy – podkreśla Renata Granowska, wiceprezydent Wrocławia.
Strażnicy na straży
Równolegle z pracami porządkowymi swoje działania prowadzi również Straż Miejska Wrocławia, która systematycznie patroluje miasto i stanowczo reaguje na akty wandalizmu.
Wrocławskie Centrum Integracji odgrywa istotną rolę w przeciwdziałaniu wandalizmowi. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców oraz wykorzystaniu pracy społecznej osób skazanych — które każdego roku realizują około 100 tysięcy godzin na rzecz miasta — tylko od początku 2025 roku udało się usunąć niemal 1,8 tysiąca przypadków mowy nienawiści z ponad 560 miejsc, a także ponad 2,4 tysiąca nielegalnych graffiti.
– Każdego roku, dzięki zaangażowaniu mieszkańców i współpracy wielu podmiotów udaje się zamalować nawet 3 tys. elementów mowy nienawiści z przestrzeni naszego miasta. To codzienne działania, które mają realny wpływ na wygląd i klimat naszej przestrzeni. Ale wciąż potrzebna jest czujność i współodpowiedzialność każdego z nas – mówi Ewa Żmuda, zastępca dyrektora Wrocławskiego Centrum Integracji.
Komunikacja w walce
W działania na rzecz czystości miejskiej przestrzeni zaangażowane jest także MPK Wrocław. W ramach programu „Picasso 2.0” przewoźnik dba o estetykę wiat przystankowych. Pierwszy etap akcji przeprowadzono w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 2025 roku — wtedy oczyszczono aż 130 przystanków z graffiti, bohomazów i mowy nienawiści. Do dziś pracownicy MPK usunęli nielegalne napisy z ponad 500 wiat przystankowych na terenie całego Wrocławia. Koszt wyczyszczenia jednej wiaty wynosi od 300 do 500 złotych.
– Przystanek to często pierwszy punkt kontaktu pasażera z komunikacją miejską, dlatego chcemy, by był czysty, zadbany i bezpieczny. Wiemy jednak, że samo czyszczenie nie wystarczy. Dlatego apelujemy do mieszkańców: reagujcie, gdy widzicie akty wandalizmu. Na naszej stronie działa specjalna zakładka do zgłaszania incydentów – każde takie zgłoszenie pozwala nam działać szybciej i skuteczniej. Dbanie o Wrocław to nasza wspólna odpowiedzialność – podkreśla Witold Woźny, prezes MPK Wrocław.
Akcja „Picasso 2.0” to nie tylko walka z przejawami wandalizmu, lecz także kompleksowe odświeżanie przestrzeni przystankowej. MPK Wrocław prowadzi również wymianę uszkodzonych desek ławek, elementów konstrukcyjnych i szyb, dbając tym samym o komfort oraz bezpieczeństwo pasażerów.


