Były wiceprezydent Wrocławia wraca do polityki jako ekspert Konfederacji

Fot. Facebook/Dawid Jackiewicz.

Dawid Jackiewicz były wiceprezydent Wrocławia i były polityk Prawa i Sprawiedliwości, który był też między innymi posłem, europosłem i ministrem skarbu, został właśnie ekspertem Konfederacji ds. energetyki. Z informacji Wrocławskich Faktów wynika jednak, że to dopiero początek, a Jackiewicz chce wystartować w przyszłym roku w wyborach do Sejmu.

W tym artykule przeczytasz:
  • Z jakim ugrupowaniem przyszłość chce związać Dawid Jackiewicz.
  • Jak szanse na powrót do wielkiej polityki Jackiewicza ocenia wrocławska politolog.
  • Kiedy drogi Dawida Jackiewicz i PiS zaczęły się rozchodzić.

Dawid Jackiewicz rozpoczął współpracę z politykami Konfederacji w ramach Projektu27. To inicjatywa Nowej Nadziei i jej lidera Sławomira Mentzena.

W jej ramach politycy tej formacji, przy pomocy ekspertów i swoich sympatyków, pracują nad programem wyborczym Konfederacji na wybory parlamentarne w 2027 roku.

Dawid Jackiewicz został jednym z ponad setki ekspertów. On odpowiada za sprawy związane z energetyką.

Powrót do przeszłości

– Dawid Jackiewicz został ekspertem Konfederacji, bo chce wrócić do działalności politycznej. Po wielu latach obok polityki znów chce wejść do gry i uważa, że jego wiedza i doświadczenie może jeszcze pomóc, w tym przypadku Konfederacji. Na pewno będzie zależało mu na tym, aby znaleźć się na liście Konfederacji w wyborach do Sejmu – mówi nam polityk znający kulisy współpracy Jackiewicza i Konfederacji.

Sam polityk pochodzący z Wrocławia nie odbierał od nas telefonu, ale faktycznie jego nazwisko, jako eksperta figuruje już na specjalnej stronie, która poświęcona jest nowemu projektowi Konfederacji.

„Teraz będzie czas jego próby”

– Wszystko wskazuje na to, że Konfederacja będzie chciała się pozycjonować w najbliższych wyborach parlamentarnych jako poważna siła, a nie tylko ugrupowanie antyestablishmentowe, czemu mają pomóc właśnie eksperci, którzy wezmą udział w pisaniu programu Konfederacji. Obecność Dawida Jackiewicza może uwiarygodnić ten projekt. To osoba, która dotychczas nie była kojarzona z typowo nacjonalistycznym i brawurowym podejściem do polityki – mówi w rozmowie z Wrocławskimi Faktami prof. Anna Pacześniak, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

I ocenia jego szanse do powrotu do wielkiej polityki.

– Finalnie rola eksperta może być przedsionkiem do powrotu Dawida Jackiewicza do wielkiej polityki. Teraz będzie czas jego próby. Choć Konfederacja jest teraz na fali wznoszącej, do wyborów pozostało jeszcze sporo czasu, a liczba miejsc tzw. biorących na liście jest ograniczona. Pytanie, na jaką pozycję będzie mógł liczyć Jackiewicz. Nie zmienia to jednak faktu, że jego ruch wydaje się zrozumiały, biorąc pod uwagę, że nie miał już szans na powrót do czynnej polityki w swojej macierzystej partii, a jak to u wielu polityków bywa, mają przeświadczenia, że jeszcze wiele mogą zdziałać – dodaje ekspertka.

Od wiceprezydenta do ministra

Dawid Jackiewicz do Prawa i Sprawiedliwości wstąpił w 2001 roku, ale karierę polityczną rozpoczynał jeszcze w Ruchu Odbudowy Polski Jana Olszewskiego. Był wiceprezydentem Wrocławia. W 2010 roku walczył także o fotel prezydenta stolicy Dolnego Śląska, ale wybory wówczas zdecydowanie wygrał Rafał Dutkiewicz.

Jackiewicz zasiadał w Sejmie przez trzy kadencje. Był także wrocławskim europosłem PiS, ale porzucił intratne stanowisko w Brukseli i wrócił do Warszawy.

W 2015 roku objął funkcję ministra skarbu w rządzie Beaty Szydło. Ministrem długo jednak nie był. We wrześniu 2016 roku premier odwołała wrocławskiego polityka z funkcji ministra.

Potem ministerstwo zlikwidowano, a w jego miejsce powstał resort aktywów państwowych. Wtedy też na dobre zaczęły się rozchodzić drogi Jackiewicza z Prawem i Sprawiedliwością.

Potem polityk zmagał się z chorobą, ale też powrócił do biznesu. Był także wiceprezesem Orlen Synthos Green Energy, która prowadzi projekt budowy małych reaktorów jądrowych w Polsce, czyli tak zwanych SMR-ów.

W ubiegłym roku chciał wystartować w wyborach na prezydenta Polski, ale nie udało mu się jednak prawidłowo zebrać 100 tysięcy podpisów i ostatecznie nie wziął udziału w wyścigu o Pałac Prezydencki.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.