We Wrocławiu rozpoczął się proces Bartłomieja Ciążyńskiego – byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska oraz byłego wiceprezydenta Wrocławia. Polityk Lewicy odpowiada przed sądem za przekroczenie uprawnień i oszustwo. Sprawa dotyczy prywatnego korzystania ze służbowego samochodu i błędnego używania karty paliwowej. Grozi mu od roku do 10 lat więzienia.
- Kiedy i gdzie ruszył proces byłego wiceprezydenta Wrocławia Bartłomieja Ciążyńskiego.
- Jakie zarzuty stawia Bartłomiejowi Ciążyńskiemu prokuratura i czego dotyczy sprawa
- Jaka kara grozi byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Bartłomiejowi Ciążyńskiemu.
Ruszyła rozprawa we Wrocławiu
Proces rozpoczął się w środę 21 stycznia przed Sądem Rejonowym dla Wrocławia-Fabrycznej. Bartłomiej Ciążyński nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia przed sądem. Prokuratura zarzuca mu, że w okresie od czerwca do lipca 2024 roku wykorzystywał służbowy samochód oraz kartę paliwową do celów prywatnych, w tym podczas rodzinnego wyjazdu wakacyjnego.
W czasie objętym zarzutami Ciążyński był pracownikiem Sieci Badawczej Łukasiewicz – PORT. Śledczy uznali, że działał jako funkcjonariusz publiczny. Według aktu oskarżenia instytucja poniosła stratę w wysokości 4619,82 złotych. Kwota obejmuje między innymi koszty paliwa oraz zakup płynu do spryskiwaczy.
„To był błąd, nie przestępstwo”
Były wiceminister tłumaczył przed sądem, że nie miał pełnej wiedzy na temat zasad korzystania z pojazdu służbowego. Podkreślał, że po ujawnieniu sprawy zwrócił pieniądze i uznał swoje zachowanie za błąd, a nie przestępstwo.
Sąd wcześniej nie uwzględnił wniosku obrony o umorzenie postępowania. Po wysłuchaniu wyjaśnień oskarżonego rozprawa została przerwana. Terminy kolejnych posiedzeń nie zostały jeszcze ogłoszone.
Sprawa dotyczy okresu sprzed objęcia przez Bartłomieja Ciążyńskiego funkcji wiceministra sprawiedliwości. Po medialnych doniesieniach w 2024 roku polityk podał się do dymisji. Akt oskarżenia trafił do sądu w grudniu 2025 roku. Proces toczy się jawnie.


