Mieszkańcy Sobótki odwołali w niedzielę w referendum burmistrza Mirosława Jarosza. Oznacza to, że stanowiska tracą także jego zastępcy. Teraz, do czasów przeprowadzenia nowych wyborów, gminą będzie rządził komisarz wyznaczony przez premiera.
- Ile osób wzięło udział w głosowaniu i jakie będą następstwa referendum w Sobótce.
- Kto będzie teraz rządził podwrocławską gminą i jak długo to potrwa.
- Jakie nazwiska pojawiają się w rozmowach o potencjalnych następcach Mirosława Jarosza.
W niedzielnym referendum w sprawie odwołania burmistrza Sobótki wzięło udział 3145 osób, to zdecydowanie więcej niż minimum wymagane przez przepisy. Przypomnijmy, że aby głosowanie było ważne udział w nim powinno wziąć 3/5 liczby osób głosujących na burmistrza w ostatnich wyborach samorządowych, w tym przypadku była to liczba 2744.
Referendum w Sobótce to efekt sporu o plany gminy związane z kupnem dawnego hotelu „Miś”, który miałby zostać nową siedzibą urzędu.
PRZECZYTAJ: Wielka awantura o „Misia” może skończyć się odwołaniem władz miasta.
Burmistrz odwołany. Wiadomo, co dalej
Co ważne, radni miejscy zostają, bo nie udało się w głosowaniu osiągnąć wymaganej frekwencji.
Wojewoda Dolnośląska Anna Żabska poinformowała już o dalszych krokach związanych z odwołaniem burmistrza.
– Protokół Komisji Wyborczej, został dziś ogłoszony w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego i skutkuje to zakończeniem działania burmistrza i jest równoznaczne z odwołaniem jego zastępców – wyjaśniła podczas konferencji prasowej wojewoda dolnośląska Anna Żabska.
90 dni na wybory
Kto przejmie schedę po Jaroszu?
W gminie już ruszyła giełda nazwisk w sprawie kandydatów w wyborach na burmistrza. Wiele się mówi o Grzegorzu Waksmundzkim, to mieszkaniec Sobótki i radny powiatu wrocławskiego. Bliski współpracownik szefa dolnośląskich struktur KO, Michała Jarosa.
– Z tego co wiem będzie wielu kandydatów, ja jeszcze decyzji o starcie nie podjąłem – mówi Wrocławskim Faktom Grzegorz Waksmundzki.

Wiadomo, że kandydatką na burmistrza grupy mieszkańców, która doprowadziła do referendum i klubu radnych Dla Sobótki będzie radna Marcela Hryniak – Bereżnicka. Swój start już oficjalnie ogłosiła.
– Codziennie jestem wśród mieszkańców, codziennie z Wami rozmawiam, codziennie widzimy wspólnie ile rzeczy pozostaje nietkniętych, zapomnianych, źle zarządzanych. Rozmawiamy o tym, jak w tym samorządzie trzeba odwrócić piramidę To nie burmistrz ma być na szczycie – królem folwarku – to mieszkańcy mają być na samym czubku, potem ich przedstawiciele w postaci świadomych i aktywnych radnych a dopiero potem burmistrz z całym zespołem urzędników, którzy mają wspólnie tak pracować by rada przy kontrolach nie miała wątpliwości, że nasze pieniądze publiczne są prawidłowo wydatkowane – napisała radna na Facebooku, ogłaszając, że jeżeli referendum dojdzie do skutku, to ona wystartuje wyborach na burmistrza.
