Brytyjka zachwycona Wrocławiem: wygląda jak miasto z bajki

Fot. Sophie-May Williams.

Wrocław okazał się jednym z największych podróżniczych zaskoczeń dla Brytyjki, która wybrała nasze miasto na weekendowy wypad. Sophie May-Williams początkowo szukała jedynie taniego kierunku na city-break. Skończyło się na zachwycie stolicą Dolnego Śląska, który, jak sama przyznaje, przerósł jej najśmielsze oczekiwania.

W tym artykule przeczytasz:
  • Co zachwyciło Brytyjkę podczas wizyty we Wrocławiu.
  • Jak mieszkanka Wielkiej Brytanii ocenia ceny we Wrocławiu.
  • Dlaczego Brytyjczycy powinni częściej przyjeżdżać do Wrocławia.
„To wygląda jak miasto z bajki”

– Szczerze mówiąc, nie wiedziałam o Wrocławiu prawie nic. Spodziewałam się ładnego, ale raczej spokojnego miasta. Tymczasem od pierwszej chwili poczułam, że to miejsce ma w sobie coś wyjątkowego – pisze Brytyjka w swojej relacji, która ukazała się na łamach witryny metro.co.uk.

Brytyjka zwróciła uwagę przede wszystkim na architekturę i położenie miasta. Mosty, wyspy i kolorowe kamienice zrobiły na niej ogromne wrażenie.

– Spacerowałam bez celu i co chwilę trafiałam na widoki, które wyglądały jak z pocztówki. Rynek jest przepiękny, ale to mniejsze uliczki i okolice rzeki skradły moje serce – przyznaje Sophie-May Williams.

Jak dodała, Wrocław wydał jej się niezwykle fotogeniczny i romantyczny, a jednocześnie bardzo żywy.

„Niskie ceny, ale absolutnie nie tanie wrażenia”

W swoim tekście Brytyjka podkreśliła, że jednym z powodów wyboru Wrocławia były niskie ceny. Szybko jednak zaznaczyła, że niski koszt nie oznacza niskiej jakości.

– Za kawę, obiad i wieczornego drinka zapłaciłam mniej, niż w Londynie kosztuje samo wyjście z domu. A jedzenie było fantastyczne – świeże, dopracowane i podane z pomysłem – pisze.

Szczególnie zaskoczyła ją różnorodność restauracji i barów.

– Jest tu wszystko: od tradycyjnych polskich potraw po nowoczesne bistro i świetne miejsca na wieczorne wyjście. I wszędzie panowała przyjazna, luźna atmosfera – czytamy w relacji.

Fot. Sophie-May Williams.
„Ludzie są niesamowicie mili”

Dużą część swojej relacji poświęciła mieszkańcom miasta. Jak zaznaczyła, czuła się we Wrocławiu wyjątkowo komfortowo i bezpiecznie.

– Ludzie byli cierpliwi, uśmiechnięci i bardzo pomocni. Nawet jeśli ktoś nie mówił płynnie po angielsku, zawsze starał się pomóc. To sprawiło, że czułam się naprawdę mile widziana – możemy przeczytać w reportażu.

Co ciekawe, Brytyjka podkreśliła też, że miasto jest idealne do zwiedzania piechotą.

– Wszystko jest blisko siebie, a spacery wzdłuż Odry były jednym z najprzyjemniejszych momentów całego wyjazdu – dodaje.

Wrocław na liście „must see”

Na koniec Brytyjka nie kryła zdziwienia, że Wrocław wciąż pozostaje poza głównym nurtem europejskich city breaków.

– Naprawdę nie rozumiem, dlaczego mówi się głównie o Krakowie czy Warszawie. Wrocław zasługuje na dużo większą uwagę. Ma charakter, historię, świetną energię i jest idealny na weekend – zaznacza.

Jak sama przyznała, to na pewno nie była jej ostatnia wizyta w tym mieście.

– Wyjeżdżałam z poczuciem, że odkryłam coś wyjątkowego. Wrocław to jedno z tych miejsc, do których po prostu chce się wracać – reasumuje Sophie-May Williams.

Fot. Sophie-May Williams
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.