Nie uniknie odpowiedzialności 21-letni mieszkaniec Wrocławia, który podejrzany jest o doprowadzenie do śmiertelnego wypadku drogowego na początku grudnia.

Wszystko zaczęło się od tragicznego zdarzenia drogowego, do którego doszło w grudniu ubiegłego roku na terenie Pracz Odrzańskich. Wówczas tuż przed północą funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu z udziałem osobowego auta. Na miejscu okazało się, że pojazd uderzył w przydrożne drzewo oraz ogrodzenie, a podróżujące nim osoby odniosły liczne obrażenia.

Niestety, w wyniku wypadku śmierć poniósł jeden z pasażerów pojazdu – 60-letni mieszkaniec dolnośląskiej stolicy. Na miejscu nie było jednak osoby, która w momencie zdarzenia siedziała za kierownicą pojazdu. Funkcjonariusze rozpoczęli działania mające na celu ustalenie, kto jest odpowiedzialny za to tragiczne wydarzenie Policjanci wezwali przewodnika z psem służbowym, który jednak po kilkuset metrach stracił trop. Zabezpieczyli także pojazd na policyjnym parkingu, a swoje czynności przeprowadzili mundurowi z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technicy kryminalistyki.

Także funkcjonariusze pionu kryminalnego podjęli czynności operacyjne mające na celu ustalenie kto kierował pojazdem. Te przyniosły szybkie efekty. Policjanci wytypowali młodego mieszkańca Wrocławia, który prawdopodobnie doprowadził do tego tragicznego zdarzenia. Mężczyzna jednak ukrywał się przed stróżami prawa. Ci jednak namierzyli go na początku tego miesiąca i dokonali zatrzymania 21-latka. Wrocławianin był bardzo zaskoczony widokiem policjantów. Zebrane przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna materiały dowodowe umożliwiły postawienie mężczyźnie zarzutów doprowadzenia do wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a następnie ucieczki z miejsca zdarzenia.

Sąd opierając się właśnie na pracy funkcjonariuszy z Połbina, zastosował wobec 21-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Młodemu mężczyźnie grożą jednak o wiele poważniejsze konsekwencje. Obowiązujące przepisy za tego typu przestępstwo przewidują karę nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Poprzez: KMP Wrocław

WIBOR znów jest reprezentatywny

Poprzedni artykuł

Ekologiczny żłobek i przedszkole – nowy koncept powstanie we Wrocławiu

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.