Bartłomiej Pawłowski wzmocni Śląsk Wrocław. Skrzydłowy związał się w czwartek trzyletnią umową z WKS-em.

Zawodnik reprezentował ostatnio barwy tureckiego Gaziantep FK. Kilka dni temu rozwiązał kontrakt z klubem Süper Lig i po przejściu testów medycznych, podpisał umowę ze Śląskiem Wrocław.

Jestem szczęśliwy, że trafiłem do Śląska. Duże wrażenie robi na mnie pomysł na grę drużyny, jak i plan jej rozwoju. Wiem, że we Wrocławiu realizowany jest bardzo ambitny projekt i cieszę się, że mogę być teraz jego częścią. Od pierwszego treningu chcę dawać z siebie sto procent i pomóc zespołowi – podkreśla Bartłomiej Pawłowski – nowy nabytek wrocławian.

27-latek może pochwalić się okazałym dorobkiem w Ekstraklasie. Rozegrał łącznie 149 spotkań i zdobył 20 bramek, grając w Jagiellonii Białystok, Widzewie Łódź, Lechii Gdańsk, Zawiszy Bydgoszcz, Koronie Kielce i Zagłębiu Lubin. Szczególnie udany w wykonaniu Pawłowskiego był sezon 2018/19, czyli ostatni rozegrany w pełni na polskich boiskach (34 mecze, 8 goli i 9 asyst w barwach Zagłębia), który wzbudził zainteresowanie zagranicznych klubów i skutkował transferem piłkarza do tureckiej Süper Lig. W Gaziantep FK pomocnik zaliczył 18 występów, zapisując na swoim koncie jedno trafienie i dwie asysty.

Bartek przychodzi do Śląska, aby wzmocnić naszą siłę ofensywną. Ma spore doświadczenie w Ekstraklasie i jest zawodnikiem, który potrafi zdobywać bramki, asystować i w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Od początku był dla nas pierwszym wyborem na tej pozycji. Wykazaliśmy się cierpliwością i cieszymy się, że Bartek do nas dołączył – mówi dyrektor sportowy WKS-u Dariusz Sztylka.

Bartłomiej Pawłowski jest ósmym polskim piłkarzem, który trafił do Śląska Wrocław w letnim okienku transferowym. W zielono-biało-czerwonych barwach będzie występował z numerem 10 na koszulce.

Foto: Dawid Antecki / Poprzez: slaskwroclaw.pl

Małe dziecko i duże dziecko – zawsze ma rodziców

Poprzedni artykuł

Kolejna gminna droga w Sycowie oddana mieszkańcom – to nie koniec inwestycyjnych planów samorządu

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.