Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli dziś rano do siedziby Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu. Z naszych informacji wynika, że chodzi o sprawę, w której „ktoś powoływał się na wpływy”.
- Czego agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego szukają we wrocławskim urzędzie.
- Czy Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków został zatrzymany
- Kto powołuje i odwołuje wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wykonuje w imieniu Wojewody Dolnośląskiego zadania w zakresie ochrony zabytków. Te określone są w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz w przepisach odrębnych.
Co sprawdzają agenci CBA?
Agenci CBA wkroczyli do siedziby biura mieszczącego się przy ulicy Łokietka we Wrocławiu we wtorek z samego rana. Przeglądali dokumentację, komputery i nośniki danych.
Z naszych informacji wynika, że nikt nie został zatrzymany, a przedmiotem zainteresowania agentów nie są pracownicy urzędu.
– Ktoś miał powoływać się na wpływy u konserwatora – usłyszeliśmy nieoficjalnie.
Jednak agenci mają zajmować się głównie przeglądaniem dokumentów związanych z jedną ze spraw, które były rozpatrywane przez organ.
– Informujemy, że funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego realizowali czynności na polecenie prokuratura Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu – potwierdza nam Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Rano funkcjonariusze mieli też wejść do domu Daniela Gibskiego, gdzie również dokonali przeszukania w celu zabezpieczenia ewentualnej dokumentacji związanej z analizowaną sprawą.
Czy wojewódzki konserwator zabytków został zatrzymany?
Jeszcze przed godziną 10, Wrocław obiegła plotka, że agenci CBA zatrzymali samego Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, czyli właśnie wspomnianego Daniela Gibskiego. To jednak nieprawda.
Wbrew rozsiewanym też informacjom, agenci nie weszli równocześnie do gmachu Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu.
– Dementuję te informacje. Agenci nie działają dzisiaj w budynku Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. Nie mamy też żadnych informacji potwierdzających, że doszło do zatrzymania Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – mówi Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy wojewody dolnośląskiej.
Zgodnie z prawem, to właśnie wojewoda powołuje lub odwołuje konkretną osobę na stanowisko konserwatora zabytków, ale robi to na wniosek Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Komunikat Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków
– W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi czynności prowadzonych przez CBA w siedzibie urzędu przy ul.Łokietka we Wrocławiu informujemy, że Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków pozostaje w bieżącej i pełnej współpracy z właściwymi organami. W przypadku, gdy uprawnione służby prowadzą postępowania i zwracają się do urzędu o dokumenty, są one przekazywane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tego rodzaju sytuacje zdarzają się w toku różnych spraw prowadzonych przez instytucje państwowe. Informujemy, że w związku z prowadzonymi czynnościami nikt z pracowników urzędu nie został zatrzymany. Czynności te nie mają wpływu na bieżące funkcjonowanie urzędu ani realizację jego zadań – czytamy w oświadczeniu opublikowany w mediach społecznościowych w czwartek.
Kontrowersyjna przeszłość Daniela Gibskiego
W ostatnim czasie pisaliśmy o tym, że Daniel Gibski może mieć problemy. Jego sprawą z przeszłości zajmuje się bowiem prokuratura.
Jeszcze kilkanaście lat temu występował w kontrowersyjnym zespole Latające Odchody. I brał między innymi udział w teledysku pod tytułem „Moherowy Sąg”. To właśnie tym utworem dwóch Wrocławian poczuło się urażonych i złożyło doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
W rezultacie teraz śledczy badają sprawę.


