Afera śmieciowa we Wrocławiu: odpady i polityka

Fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Najnowsze zatrzymania w październiku 2025 roku rzucają nowe światło na aferę śmieciową na Dolnym Śląsku. We Wrocławiu i okolicach ujawniono kolejne nielegalne składowiska odpadów, w tym toksycznych substancji z zagranicy. Śledztwa wskazują na powiązania biznesowo-polityczne, a mieszkańcy zmagają się z rosnącymi opłatami i śmieciami zalegającymi na ulicach.

W tym artykule przeczytasz:

  • Ile osób zatrzymano w związku z nielegalnymi składowiskami odpadów na Dolnym Śląsku.
  • Jakie powiązania polityczne i biznesowe wiążą się z dolnośląską aferą śmieciową.
  • Kto prowadzi śledztwa dotyczące afery śmieciowej we Wrocławiu.

Nielegalne składowiska i działania służb

Na Dolnym Śląsku, w tym pod Wrocławiem, odkryto nielegalne składowiska odpadów. W sierpniu 2025 roku CBŚP zatrzymało dziewięć osób za import i składowanie toksycznych substancji, w tym beczek z truciznami, zakopywanych pod betonem w powiatach lubińskim, legnickim i wrocławskim. W styczniu 2025 roku zarzuty usłyszało 122 podejrzanych w sprawie 60 tysięcy ton niebezpiecznych odpadów w piaskowni pod Wrocławiem. W kwietniu prokuratura objęła śledztwem 46 osób za ponad 17 tysięcy incydentów związanych z odpadami.

Fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Biznes i polityka w cieniu afery

Sprawa ma wątek polityczny związany z Maciejem Bodnarem, biznesmenem z branży odpadowej i prywatnie mężem posłanki Izabeli Bodnar, do niedawna związanej z  partią Polska 2050, z której odeszła.

Jego firmy, jak Ekopartner Recykling, oskarżano o fałszowanie kodów odpadów i nielegalny import z Niemiec. Bodnar był zatrzymany przez ABW za podejrzenie łapówek, choć niektóre śledztwa umorzono. Firma Eko-Logis z Wrocławia, zajmująca się odpadami budowlanymi, również budzi kontrowersje wśród mieszkańców.

Kontrowersje wokół zakładu przy Stargardzkiej

Eko-Logis, działająca od 2008 roku firma z Wrocławia, specjalizuje się w zbieraniu i przetwarzaniu odpadów budowlanych. Kontrowersje dotyczą zakładu przy ul. Stargardzkiej, gdzie mieszkańcy okolicznych osiedli od 2018 roku zgłaszają problemy z zapyleniem i odorami, szczególnie w okresach intensywnego przetwarzania odpadów.

Skargi, kierowane do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu, wskazują na uciążliwość zakładu dla pobliskiego użytku ekologicznego „Las Kuźnicki” i pomnika przyrody, co utrudnia firmie uzyskanie zgody na modernizację instalacji. Eko-Logis twierdzi, że działa legalnie, co potwierdzają liczne kontrole, ale mieszkańcy domagają się skuteczniejszych działań ograniczających emisje.

Choć Eko-Logis nie jest bezpośrednio powiązana z aferą śmieciową w skali regionu, jej kontrakty z miejskimi podmiotami, takimi jak Ekosystem, budzą pytania dziennikarzy o przejrzystość. Media, w tym program „Ściśle Jawne” z Telewizji Republika, wyemitowany w październiku 2025 roku, sugerują, że firma może korzystać z wpływów lokalnych przedsiębiorców i polityków, choć brak dowodów na nielegalne działania. W odróżnieniu od firm takich, jak Ekopartner Recykling, Eko-Logis nie była przedmiotem śledztw dotyczących fałszowania kodów odpadów czy importu toksycznych substancji.

Fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Problemy mieszkańców i stan śledztw

Wrocław boryka się z przepełnionymi kontenerami, górami śmieci i plagą szczurów. We wrześniu 2025 roku radni zgłosili sprawę do NIK, krytykując zamówienia bez przetargów i rosnące opłaty. Prokuratura bada składowiska, np. w Czernikowicach, gdzie znaleziono odpady z metalami ciężkimi. Władze miasta zapewniają, że system działa, ale mieszkańcy i eksperci domagają się większej kontroli, zwłaszcza w obliczu unijnych wymogów recyklingu.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.