We wrocławskim mieszkaniu na osiedlu Rakowiec policja wraz z pracownikami schroniska dla zwierząt odebrała dziewięć zaniedbanych psów, które przebywały w złych warunkach sanitarnych. Właścicielowi grozi kara pozbawienia wolności.
W tym artykule przeczytasz:
- Co się stało z zaniedbanymi psami na Rakowcu we Wrocławiu.
- Jakie warunki panowały w mieszkaniu z dziewięcioma psami we Wrocławiu.
- Jaki jest stan zdrowia odebranych psów ze schroniska we Wrocławiu.
Szczegóły interwencji policji i schroniska
W sobotę wieczorem mieszkańcy osiedla Rakowiec we Wrocławiu, zgłosili policji intensywny zapach dochodzący z jednego z mieszkań. Funkcjonariusze wraz z przedstawicielami schroniska dla bezdomnych zwierząt weszli do lokalu, gdzie zastali dziewięć psów w stanie wskazującym na długotrwałe zaniedbanie.

Zwierzęta nie były wyprowadzane na zewnątrz ani odpowiednio karmione. Policja prowadzi czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia, w tym relacje sąsiadów wskazujące na brak wizyt w mieszkaniu przez dłuższy czas. Właścicielowi psów grozi kara od trzech do pięciu lat pozbawienia wolności.
– Wróciliśmy z ciężkiej interwencji. Odebraliśmy dziewięć psów, które żyły w obrzydliwych warunkach. Ten obraz będzie ciężko wyrzucić z głowy. W stadzie są psy znacznie wychudzone, pogryzione, zmarnowane życiem. Sprawy nie zostawimy. Będziemy się domagać surowej kary dla właściciela. Dziękujemy policjantom z Oddziału Prewencji Policji we Wrocławiu za wielkie wsparcie i zaangażowanie – napisali na Facebooku wolontariusze TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
Stan zdrowia odebranych zwierząt
W niedzielę schronisko poinformowało o stanie psów. Ich kondycja jest stabilna, większość przebywa w kwarantannie, a jeden w izolatce ze względu na najgorszy stan. Część zwierząt jest wychudzona, pogryziona i ma problemy skórne. Psy wykazują również lęk przed chodzeniem na smyczy.
Dalsze działania schroniska
Pracownicy schroniska przeprowadzili badania lekarskie zwierząt i rozpoczęli leczenie. Zwierzęta wymagają specjalnej opieki. Schronisko apeluje o wsparcie w postaci karmy w puszkach dla psów i informuje, że będzie na bieżąco przekazywać informacje o ich stanie.
– Dzisiaj oglądaliśmy już na spokojnie wszystkie psiaki ze wczorajszej interwencji. Lekarz przebadał stado i podjął konieczne leczenie. Stan zwierząt stabilny, choć wymagają specjalnej uwagi. Jeden psiak, w najgorszym stanie, został w naszej izolatce. Pozostałe są bezpieczne w kwarantannie. W stadzie są psy wychudzone i pogryziona. Niektóre mają problemy skórne. Wszystkie boją się chodzić na smyczy, ale to kwestia przyuczenia. Powoli do przodu, małymi kroczkami – dodali wolontariusze.
Właścicielowi, który dopuścił się znęcania nad psami poprzez długotrwałe zaniedbanie powodujące ich cierpienie, grozi surowa kara na podstawie ustawy o ochronie zwierząt.

Za podstawowe znęcanie się przewidziano do trzech lat pozbawienia wolności. Jeśli czyn zostanie uznany za dokonany ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynieść nawet pięć lat więzienia.
Sąd dodatkowo orzeka nawiązkę od tysiąca do stu tysięcy złotych na cele związane z ochroną zwierząt oraz może zastosować zakaz posiadania zwierząt.
Źródło: TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu – profil prawdziwy.
