Wrocławski system selekcji odzieży okazał się najskuteczniejszy w kraju. W ciągu dwunastu miesięcy miasto zebrało 610 ton materiałów, deklasując inne aglomeracje pod względem efektywności w przeliczeniu na mieszkańca.
To efekt dwóch kanałów zbiórki: 482 tony odpadów tekstylnych trafiły do stacjonarnych punktów PSZOK, natomiast ponad 127 ton odebrano bezpośrednio z osiedli w ramach przejazdów mobilnego punktu SZOT.
Miejska spółka Ekosystem informuje też, że dane za 2025 rok stawiają stolicę Dolnego Śląska przed innymi dużymi ośrodkami. Wrocław zebrał o 58% więcej tekstyliów niż Kraków (385 t). Z kolei zestawienie z Warszawą (759 t) pokazuje, że choć stolica odnotowała wyższy wynik, to przy jej dwukrotnie liczniejszej populacji, statystyczny wrocławianin przekazał do utylizacji i odzysku znacznie większą ilość odzieży.
Analizy przeprowadzone z Politechniką Wrocławską wykazały, że ok. 26% oddawanych ubrań to rzeczy w dobrym stanie, nierzadko z metkami. Miasto planuje wdrożenie mechanizmów, które pozwolą im wrócić do obiegu. Pozostała część tekstyliów trafia do wyspecjalizowanych firm, gdzie przetwarzana jest na czyściwo lub nowoczesne kompozyty.
Ekosystem zapowiada, że harmonogram kursowania SZOT-ów nie jest zamknięty i będzie dostosowywany do zgłoszeń płynących z osiedli.


