Mandaty na kwotę 4700 złotych, 18 punktów karnych i motocykl odholowany na policyjny parking. Takie sankcje nałożono na 20-latka, który na jednym kole szalał na ulicach Wrocławia.
Motocyklista przekroczył w obszarze zabudowanym dozwoloną prędkość. Dodatkowo, przed sygnalizacją świetlną i przejściem dla pieszych, wykonywał niedozwolone i niebezpieczne akrobacje na swoim jednośladzie.
Wszystko na ulicy Kazimierza Wielkiego, tuż obok wrocławskiego Rynku, nagrał wideorejestrator nieoznakowanego radiowozu policjantów z wrocławskiej drogówki.
– Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze ustalili, że kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem, który nie został dopuszczony do ruchu. Na motocyklu zamontowane były kolekcjonerskie tablice rejestracyjne, a dodatkowo pojazd nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC i był niesprawny technicznie – wylicza st. asp. Aleksandra Pieprzycka z Sekcja Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Jak przypominają mundurowi – żaden pokaz brawury nie jest wart ludzkiego zdrowia ani życia. A poruszanie się niesprawnym pojazdem bez dokumentów jest zakazane i karane.


